
Łapacz snów
Makramowe łapacze snów staną się chyba niedługo moją specjalnością 😀 Zrobiłam już dwa – na specjalne zamówienia. Na drewnianej obręczy (średnica 20 cm) zaplotłam drzewo
Piszę o tym, co można zrobić własnymi rękami – z rzeczy prostych, dostępnych, czasem pozornie niepotrzebnych. Dzielę się też przemyśleniami, małymi zachwytami i tym, jak rękodzieło pomaga się zatrzymać w codziennym biegu.
Jeśli szukasz inspiracji albo chcesz spróbować czegoś nowego – rozgość się.

Makramowe łapacze snów staną się chyba niedługo moją specjalnością 😀 Zrobiłam już dwa – na specjalne zamówienia. Na drewnianej obręczy (średnica 20 cm) zaplotłam drzewo

Kilkanaście lat temu nabyłam pirograf. Nawet nie wiedziałam, że tak się to nazywa i nazywałam go wypalarką. Nadal zresztą wolę tę nazwę. Po wypaleniu kilku

Makramę najbardziej lubię robić z naturalnego sznurka. Ale w czeluściach swojej szafki znalazłam trochę sznurków poliestrowych, kupionych lata temu.